To, że Jarosław Iwaszkiewicz był homoseksualistą nikogo nie zdziwi - motywy homoseksualne były poruszane w jego życiu osobistym jak i w samej twórczości. Pomimo tego, szokuje wyjątkowa lekkość pióra w wydanych niedawno pamiętnikach pisarza:

Każda epoka ma swój styl, nawet w drobiazgach, i w innej epoce nie można pewnych rzeczy realizować. Mogłem w maju 1936 roku chędożyć Czesia Miłosza w mickiewiczowskiej celi Konrada u Bazylianów w Wilnie. Była cudowna noc z księżycem i słowikami. Rzecz nie do pomyślenia w roku 1824 ani 1954. Gdzie teraz Mickiewicz? Gdzie Miłosz, gdzie Iwaszkiewicz?

Da się tu wyczuć nutkę żalu, że jednak tego Miłosza nie wychędożył… ;)